Upał, piwo i długa trasa: prostata na wakacjach
Przez cały rok jest znośnie. Strumień słabszy niż kiedyś, dwa wyjścia w nocy, ale da się z tym żyć. Potem przychodzi tydzień nad morzem, upał, piwo przy grillu i sześć godzin w aucie, i nagle robi się z tego problem, który kończy się na izbie przyjęć.
Chcesz to omówić na wizycie?Umów się online, zajmie Ci to minutę.

Wakacje bywają pierwszym momentem, w którym mężczyzna zauważa, że z oddawaniem moczu dzieje się coś, czego wcześniej nie było. Rzadko dlatego, że akurat wtedy coś się popsuło. Zwykle dlatego, że wakacje układają kilka niekorzystnych warunków w jeden tydzień.
Ten tekst jest o tym tygodniu. O upale, o piwie przy grillu, o tabletce na katar kupionej po drodze i o sześciu godzinach w aucie bez przystanku.
Co się właściwie zmienia latem
Gruczoł krokowy nie rośnie od gorąca i nie kurczy się w chłodne dni. Zmieniają się warunki wokół niego, i to wystarcza, żeby objawy przesunęły się o poziom wyżej.
Jeśli masz przerost prostaty, odpływ moczu jest już zawężony, a pęcherz nadrabia to mocniejszą pracą mięśnia wypieracza. Taki układ działa, dopóki nic mu nie przeszkadza. Latem przeszkadza mu kilka rzeczy naraz i o każdej z nich piszę niżej osobno. Mechanizm samego przewężenia opisałam przy okazji tematu przerostu prostaty i tego, co poza lekami pomaga.
Odwodnienie i zagęszczony mocz
W upale tracisz z potem sporo płynów, nie zauważając tego, bo pot paruje od razu. Pijesz przy tym często mniej niż zwykle, zwłaszcza w podróży.
Skutek jest podwójny. Zagęszczony mocz mocniej drażni ścianę pęcherza, więc parcia robią się ostrzejsze i przychodzą przy mniejszych objętościach. Jednocześnie rzadsze oddawanie moczu oznacza, że pęcherz jest płukany słabiej, a to zwiększa ryzyko zakażenia.
Odruchowa reakcja bywa odwrotna do potrzebnej: skoro chodzenie do toalety jest kłopotliwe, to piję mniej. Działa to przez pół dnia, potem zaczyna się mścić. Rozsądniej jest pić regularnie w ciągu dnia i ograniczyć picie w ostatnich dwóch, trzech godzinach przed snem.
Piwo w upale to osobna sprawa
Alkohol hamuje wydzielanie wazopresyny, czyli hormonu, który każe nerkom zagęszczać mocz na noc. Pęcherz napełnia się wtedy szybciej i budzi Cię częściej. To ta sama mechanika, którą opisałam we wpisie o tym, jak działają kawa i piwo na nocne wstawanie do toalety.
Latem dochodzi jednak coś jeszcze. Alkohol osłabia odczuwanie parcia, więc łatwiej przegapić moment, w którym pęcherz jest już mocno wypełniony. Przy zawężonym odpływie kilka godzin takiego przepełnienia to sytuacja, po której oddanie moczu potrafi się po prostu nie udać.
Piwo nie zastępuje przy tym wody, bo bilans płynów po nim wychodzi na minus. Jeśli jest upał i jest grill, niech obok stoi butelka wody i niech ubywa jej szybciej.
Lek na katar, o którym nikt nie ostrzega
To jest ten punkt, dla którego głównie napisałam ten tekst, bo w gabinecie prawie nikt o nim nie wie.
Dwie grupy preparatów dostępnych bez recepty potrafią u mężczyzny z przerostem prostaty utrudnić oddanie moczu:
- Preparaty na katar z pseudoefedryną, także te w formie tabletek na przeziębienie „na dzień". Działają na receptory alfa, obkurczając mięśniówkę szyi pęcherza i cewki sterczowej, czyli dokładnie tam, gdzie i tak jest już ciasno.
- Leki przeciwhistaminowe pierwszej generacji, obecne w środkach na alergię, w tabletkach na przeziębienie „na noc" i w części preparatów nasennych. Mają działanie antycholinergiczne, czyli osłabiają skurcz mięśnia wypieracza, który wypycha mocz z pęcherza.
Jedno zwęża wyjście, drugie osłabia pompę. Zbiegnie się to z upałem, piwem i długą trasą i masz komplet warunków do zatrzymania moczu. Nie odstawiaj niczego, co przepisał Ci lekarz, ale zanim kupisz coś bez recepty na katar, alergię czy bezsenność, powiedz farmaceucie, że masz objawy ze strony układu moczowego. To jedno zdanie w aptece rozwiązuje sprawę.
Wakacyjne zatrzymanie moczu rzadko bierze się z jednej przyczyny. Zwykle jest to upał plus alkohol plus tabletka na katar plus kilka godzin bez toalety, a każdy z tych czynników osobno przeszedłby bez śladu.
Długa trasa i plan postojów
Sześć godzin w aucie z jednym postojem na tankowanie to scenariusz, który zgłaszacie najczęściej. Wstrzymywanie moczu przez kilka godzin rozciąga pęcherz, a rozciągnięty mięsień wypieracza kurczy się słabiej, więc opróżnienie po takiej trasie bywa niepełne.
Do tego dochodzi sama pozycja siedząca, która uciska krocze i utrudnia rozluźnienie dna miednicy. Znasz to, jeśli jeździsz na rowerze; opisałam ten mechanizm przy drętwieniu krocza po dłuższej jeździe.
Praktycznie: postój co dwie godziny, nawet jeśli akurat nie ma silnego parcia. Na postoju daj sobie chwilę, nie oddawaj moczu w pośpiechu i nie pomagaj sobie parciem tłocznią brzuszną, bo to pogarsza opróżnianie zamiast je przyspieszać. Do tego, co jest normą, wracam we wpisie o tym, ile razy dziennie powinieneś oddawać mocz.

Ostre zatrzymanie moczu: to nie czeka do jutra
Rozpoznasz je po jednej rzeczy: mimo bardzo silnego parcia nie udaje się oddać ani kropli. Podbrzusze robi się napięte i bolesne, czasem wyczuwalne jak twarda kula nad spojeniem łonowym. Bywa, że sączy się przy tym niewielka ilość moczu, co myli, bo wygląda jak nietrzymanie, a jest przelewaniem się z przepełnionego pęcherza.
To jest stan nagły. Pęcherz trzeba odbarczyć cewnikiem i robi się to na ostrym dyżurze albo na izbie przyjęć, tego samego dnia. Im dłużej to trwa, tym więcej pracy mają potem pęcherz i nerki, a przeczekać samo z siebie tego się nie da.
Bez zwłoki do lekarza idziesz też przy gorączce z dreszczami, krwi w moczu i przy bólu w okolicy lędźwiowej z nudnościami. Fizjoterapia zaczyna się dopiero po tym, jak sytuacja jest opanowana.
Co warto zrobić przed wyjazdem
Jeśli objawy ze strony dolnych dróg moczowych ciągną się od miesięcy, wyjazd jest złym momentem na pierwszą diagnostykę. Dobrym momentem jest tydzień albo dwa wcześniej: wizyta u urologa, badanie zalegania moczu po mikcji i rozmowa o lekach, które bierzesz.
Po stronie fizjoterapii sprawdzam wtedy, ile moczu zostaje w pęcherzu po skorzystaniu z toalety, jak pracuje dno miednicy przy oddawaniu moczu i czy nie pomagasz sobie tłocznią brzuszną. Praca idzie zwykle w stronę rozluźnienia, nie wzmacniania, bo przy zawężonym odpływie napięte dno miednicy dokłada opór tam, gdzie i tak jest go za dużo. Fizjoterapia urologiczna w Szczecinie nie zastąpi leczenia urologicznego, ale potrafi zdjąć tę część problemu, która siedzi w mięśniach i w nawykach.
Wybierasz się na dłuższy wyjazd i wolisz sprawdzić, jak opróżnia się Twój pęcherz?
Umów wizytę w gabinecie UrodzonaFizjo przy Milczańskiej 47A w Szczecinie: online przez Booksy albo telefonicznie pod numerem 733 570 001.
Najczęstsze pytania
- Czy upał może nasilić objawy przerostu prostaty?
- Pośrednio tak. W upale tracisz płyny z potem, mocz robi się bardziej zagęszczony i mocniej drażni ścianę pęcherza, co nasila parcia. Do tego dochodzi mniejsza liczba wizyt w toalecie i dłuższe zaleganie moczu. Sam gruczoł nie rośnie od gorąca, ale warunki wokół niego zmieniają się na gorsze.
- Jakie leki bez recepty mogą utrudnić oddanie moczu?
- Przede wszystkim preparaty na katar zawierające pseudoefedrynę oraz leki przeciwhistaminowe pierwszej generacji, obecne w tabletkach na przeziębienie i w niektórych środkach nasennych. Pierwsze obkurczają mięśniówkę szyi pęcherza i cewki, drugie osłabiają skurcz mięśnia wypieracza. U mężczyzny z przerostem prostaty jedno i drugie zwiększa ryzyko zatrzymania moczu, dlatego przed zakupem warto powiedzieć farmaceucie o objawach ze strony układu moczowego.
- Po czym poznać ostre zatrzymanie moczu?
- Po tym, że mimo bardzo silnego parcia nie udaje się oddać ani kropli, a podbrzusze staje się napięte i bolesne. To stan nagły, wymagający pomocy tego samego dnia, bo pęcherz trzeba odbarczyć cewnikiem. Nie jest to sytuacja do przeczekania do rana ani do rozwiązania ćwiczeniami.
- Czy alkohol pogarsza objawy ze strony pęcherza u mężczyzn?
- Tak, i to dwiema drogami naraz. Hamuje wydzielanie hormonu, który zagęszcza mocz w nocy, więc pęcherz napełnia się szybciej, a jednocześnie osłabia odczuwanie parcia, przez co łatwiej przeoczyć moment, w którym trzeba iść do toalety. W upale dochodzi jeszcze odwodnienie, bo alkohol nie zastępuje wody.


