Po operacji prostaty - co robić w pierwszych dobach
Ze szpitala wychodzisz z zaleceniem oszczędzania się i niewiele poza tym. Pytania zaczynają się w domu, przy pierwszym wstawaniu z łóżka. Poniżej cztery rzeczy, które możesz robić od razu, i jedna, na którą jeszcze nie czas.
Chcesz to omówić na wizycie?Umów się online, zajmie Ci to minutę.

Wypis po operacji prostaty bywa krótki. Zalecenie oszczędzania się, termin kontroli, czasem zdanie o ćwiczeniach mięśni Kegla bez wyjaśnienia, o które mięśnie chodzi. Reszta pytań przychodzi w domu, zwykle przy pierwszym samodzielnym wstawaniu z łóżka.
Ten tekst nie zastępuje zaleceń Twojego lekarza i niczego nie przyspiesza na siłę. Zbiera rzeczy, które w pierwszych dobach po zabiegu w obrębie miednicy zwykle wolno robić, i jedną, z którą trzeba poczekać.
Wyprostuj się, bo blizna goi się do Twojej postawy
Po operacji brzucha odruchowo się kulimy. Ciało chroni okolicę rany, barki idą do przodu, tułów przygarbia się i tak zostaje przez kolejne dni. Problem w tym, że tkanki goją się w tym ustawieniu, w którym je trzymasz, więc postawa z pierwszych tygodni zostaje w bliźnie na dłużej.
Odwraca to bardzo prosta rzecz. Stań przed ścianą, połóż na niej płasko obie dłonie i wspinaj się nimi coraz wyżej, podchodząc przy tym bliżej ściany. Przód ciała się wydłuża, a uczucie ciągnięcia w okolicy blizny maleje. Od trzeciej doby po zabiegu możesz to robić dwa albo trzy razy dziennie, byle bez bólu.
Jeśli po kilku tygodniach nadal nie potrafisz stanąć prosto, to już nie jest samo oszczędzanie się, tylko utrwalony nawyk, i pracuje się z nim inaczej. Napisałam o tym osobno, we wpisie o zgarbionej postawie po operacji prostaty.
Zakres wybiera Twoje ciało, nie ambicja. Ból nie jest ceną za szybszy powrót, tylko informacją, że na dziś to za dużo.
Oddychaj do żeber, zamiast leżeć z napiętym brzuchem
Po zabiegu wielu mężczyzn oddycha płytko, szczytem klatki piersiowej, z brzuchem trzymanym w gotowości. Zrozumiałe, tylko że akurat oddech jest jednym z niewielu narzędzi, które działają od pierwszej doby.
Przy każdym wdechu przepona schodzi w dół i porusza wszystkim, co leży pod nią, łącznie z okolicą świeżej blizny. To masaż od środka, wykonywany dziesiątki razy dziennie bez dotykania czegokolwiek. Przy okazji poprawia się krążenie krwi i chłonki, a to jest paliwo dla regeneracji tkanek.
Połóż dłonie na bokach żeber, kciuk z tyłu, palce od drugiego do piątego z przodu. Oddychaj głębiej w stronę dłoni, bez napinania się i bez wypychania brzucha. Wdech i wydech mają być płynne. Dwadzieścia takich wdechów kilka razy dziennie wystarczy.
Krótkie spacery zamiast całego dnia w łóżku
Nie bój się aktywności. Odpoczynek jest potrzebny, ale leżenie i siedzenie przez całą dobę wydłuża powrót do formy, zamiast go skracać. Na tym etapie wystarczy kilka spacerów po mieszkaniu, potem krótki na zewnątrz, zmiana pozycji co godzinę i lekkie prace domowe w zakresie, na który pozwala wypis.
Jeszcze jedna rzecz, o której warto wiedzieć zawczasu: masz prawo mieć lepsze i gorsze dni. Jednego dnia przejdziesz kilometr, drugiego dojdziesz do sklepu i wrócisz. To nie jest cofanie się.
Nie ograniczaj przy tym picia w nadziei, że mniej płynów oznacza mniej wycieku. Zagęszczony mocz drażni pęcherz i zwykle kończy się częstszymi parciami, o czym piszę szerzej we wpisie o pęcherzu nadaktywnym.
Blizna: jedna duża albo pięć małych
Po operacji otwartej zostaje jedna blizna na podbrzuszu, po zabiegu laparoskopowym albo robotowym kilka niewielkich blizn po portach. Pracuje się z nimi tak samo, tylko o tych małych częściej się zapomina, bo wyglądają niepozornie.
Wstępną mobilizację możesz zacząć już w pierwszych dobach, jeśli rana goi się bez powikłań. Połóż dłoń płasko i poprzecznie na podbrzuszu tak, żeby blizna była mniej więcej w linii środkowego palca. Lekko dociśnij na dwie sekundy i odpuść na dwie sekundy, przez minutę, dwa albo trzy razy dziennie. Przy kilku małych bliznach zrób to samo opuszką palca obok każdej z nich.
To nie jest jeszcze masaż blizny. Nie rozcierasz szwu, nie przesuwasz skóry, nie odklejasz niczego. Właściwa praca z blizną zaczyna się po pełnym zagojeniu i po kontroli. Jeśli rana jest zaczerwieniona, sączy się, boli coraz mocniej albo masz gorączkę, odpuść docisk i zadzwoń do lekarza. Żadne domowe ćwiczenie nie jest wtedy pierwszym krokiem.
Dlaczego akurat dno miednicy czeka
To jest miejsce, w którym powrót po operacji urologicznej wygląda inaczej niż po innych zabiegach brzusznych. Zaraz po prostatektomii w grze jest cewnik, świeże zespolenie i obrzęk, więc napinanie dna miednicy na własną rękę nie jest neutralne. Termin startu wyznacza lekarz prowadzący, zwykle po zdjęciu cewnika.
Czekanie nie oznacza jednak bezczynności. Trzy poprzednie punkty możesz robić w tym czasie bez przeszkód, a jeśli operacja jest dopiero przed Tobą, najlepszy moment na naukę tych mięśni jest właśnie teraz, przed zabiegiem. Rozpisałam to w tekście o nietrzymaniu moczu po prostatektomii, razem z trzema etapami całego procesu.
Czego lepiej teraz nie robić

Zaparcia po zabiegu i po lekach przeciwbólowych są częste, a parcie z wstrzymanym oddechem obciąża okolicę, która akurat się goi. Zadbaj o płyny i błonnik, a jeśli mimo to jest ciężko, poproś o środek zmiękczający stolec zamiast przeć na siłę.
Dźwiganie trzymaj w granicach podanych w wypisie. Ważniejsze od samej liczby kilogramów jest to, jak podnosisz: z wydechem w momencie wysiłku, bez wstrzymywania powietrza. I wstawaj z łóżka przez bok, podpierając się ręką, a nie zrywając się przez brzuch.
Kiedy przyjść do gabinetu
Umów się, gdy masz zgodę lekarza na rozpoczęcie ćwiczeń, a wcześniej wtedy, gdy nie potrafisz się wyprostować, blizna wyraźnie ciągnie albo zaczynasz ćwiczyć i nie masz pewności, czy pracują właściwe mięśnie. Ta ostatnia wątpliwość jest najczęstsza i najlepiej rozwiązuje ją badanie, nie kolejny filmik w internecie. Jak wygląda sam trening, opisałam we wpisie o ćwiczeniach dna miednicy dla mężczyzn.
Na wizytę w gabinecie przy Milczańskiej 47A w Szczecinie weź wypis ze szpitala i wyniki, jeśli je masz. Bardzo ułatwiają dobranie tempa. Pierwsze spotkanie trwa około 60 minut.
Masz operację za sobą albo dopiero przed sobą?
Umów wizytę i ustalmy, co możesz robić już teraz, a co poczeka. Gabinet przy Milczańskiej 47A w Szczecinie, pierwsza wizyta około 60 minut.
Najczęstsze pytania
- Co można robić w pierwszych dobach po operacji prostaty?
- Zwykle można zacząć od trzech rzeczy: pilnowania wyprostowanej postawy, spokojnego oddychania do żeber i krótkich spacerów po mieszkaniu. Do tego dochodzi delikatny docisk okolicy blizny dłonią, jeśli rana goi się bez powikłań. Ćwiczenia dna miednicy to osobna sprawa i tu termin wyznacza lekarz prowadzący.
- Czy po operacji prostaty trzeba dużo leżeć?
- Odpoczynek jest potrzebny, ale całe dnie w łóżku zwykle wydłużają powrót do formy. Kilka krótkich spacerów po mieszkaniu, zmiana pozycji i spokojny oddech pracują na Twoją korzyść. Lepsze i gorsze dni po zabiegu są normalne i nie oznaczają, że coś poszło nie tak.
- Kiedy zacząć pracę z blizną po operacji prostaty?
- Wstępną mobilizację, czyli delikatny docisk dłonią przez skórę obok rany, można zwykle zacząć w pierwszych dobach, o ile nie ma powikłań. Właściwa praca z blizną, z rozcieraniem i przesuwaniem tkanki, zaczyna się dopiero po pełnym zagojeniu i po kontroli u lekarza.
- Ile można dźwigać po operacji prostaty?
- Limit podaje Twój wypis albo lekarz prowadzący i to jego się trzymaj, bo zależy od rodzaju zabiegu i przebiegu gojenia. Ważniejsze od samej liczby kilogramów jest to, jak podnosisz: bez wstrzymywania oddechu i bez parcia w dół, z wydechem w momencie wysiłku.


