Strefa kobietObserwuj nas

Czy u mężczyzny narządy miednicy też mogą się obniżyć

Wpisz w wyszukiwarkę „wypadanie narządów" i dostaniesz same strony dla kobiet. To nie znaczy, że u mężczyzny nic nie schodzi w dół. Schodzi, tylko w innym miejscu i pod inną nazwą, przez co rzadko trafia do właściwego gabinetu.

5 min czytania

Chcesz to omówić na wizycie?Umów się online, zajmie Ci to minutę.

Umów wizytę
Infografika: cztery objawy opadania krocza u mężczyzn mylone z prostatą, czyli ciężkość w kroczu, niepełne wypróżnienie, drętwienie i gubienie gazów

Ten temat zaczyna się u mnie zwykle od zdania w rodzaju „wiem, że to raczej babska sprawa, ale". Potem pada opis, który z babską sprawą ma wspólny tylko mechanizm: ciągnięcie w kroczu pod wieczór, uczucie, że wypróżnienie nigdy nie jest do końca skończone, i wrażenie siedzenia na czymś, czego wcześniej tam nie było.

Nazwy typu cystocele czy wypadanie macicy rzeczywiście Cię nie dotyczą. Sam problem, czyli struktury dna miednicy rozciągnięte wieloletnim ciśnieniem, dotyczy jak najbardziej.

Dlaczego u mężczyzny wygląda to inaczej

U kobiety w dnie miednicy jest szeroka szpara, przez którą przechodzi pochwa. To ona sprawia, że narządy mają którędy zejść i że opisuje się to jako obniżenie ściany przedniej albo tylnej pochwy.

U Ciebie tej szpary nie ma. Przez dno miednicy przechodzą tylko cewka moczowa i kanał odbytu, a cała podłoga jest przez to węższa i sztywniejsza. Dlatego opadanie narządów w klasycznym sensie u mężczyzn praktycznie nie występuje i dlatego cały polski internet na ten temat milczy. Milczenie nie jest jednak tym samym co brak problemu.

Co u mężczyzny faktycznie schodzi niżej

Ciśnienie z jamy brzusznej musi gdzieś uciekać, a u mężczyzny szuka ujścia w trzech okolicach. Każda daje inny obraz.

  • Zespół opadającego krocza. Przy parciu całe krocze schodzi wyraźnie niżej, zamiast zostać na swoim poziomie. Odbytnica traci stabilne oparcie, a nerw sromowy, biegnący tuż obok, jest przy każdym parciu rozciągany. Po latach daje to drętwienie krocza i słabsze czucie przy wypróżnianiu.
  • Wgłobienie i wypadanie odbytnicy. Ściana odbytnicy wpuklająca się do jej światła daje uczucie przeszkody i niepełnego wypróżnienia. W skrajniejszej postaci fragment ściany pojawia się w odbycie przy parciu. To wymaga oceny lekarskiej, nie samej fizjoterapii.
  • Pachwina. Kanał pachwinowy to u mężczyzny naturalnie słabsze miejsce w ścianie brzucha, bo przechodzi przez niego powrózek nasienny. Przewlekle podwyższone ciśnienie znajduje sobie ujście właśnie tam i stąd przepukliny pachwinowe zdarzają się mężczyznom kilka razy częściej niż kobietom.

Osobna sytuacja to stan po prostatektomii. Usunięcie prostaty zabiera pęcherzowi część naturalnego podparcia od dołu, a razem z nią część mechanizmu trzymania moczu. To nie jest opadanie narządów w powyższym sensie, ale konsekwencje bywają podobne i opisałam je we wpisie o powrocie do kontroli po operacji prostaty.

Skąd bierze się to ciśnienie

Żadne z powyższych nie dzieje się w jeden dzień. Za każdym razem stoi za tym kilkanaście lat drobnych obciążeń, które osobno nic nie znaczą.

Parcie przy wypróżnianiu jest z nich najważniejsze i najbardziej niedoceniane. Jeżeli w trakcie parcia dno miednicy zaciska się zamiast rozluźnić, pchasz przeciwko zamkniętym drzwiom, a całe ciśnienie zostaje w miednicy. Napisałam o tym osobno przy okazji zaparć i bólu kości ogonowej, razem z tym, jak to sprawdzić u siebie.

Dalej jest dźwiganie z zatrzymanym oddechem. Nie tylko sztanga: worki z cementem, meble na klatce schodowej, skrzynki w pracy. Wdech, blokada, pchnięcie w dół, i tak kilkadziesiąt razy dziennie przez dwadzieścia lat pracy fizycznej. Jak z tego wyjść bez rezygnacji z treningu, opisałam we wpisie o treningu siłowym a dnie miednicy.

Trzeci czynnik to przewlekły kaszel, zwłaszcza u palacza. Miesiąc kaszlu to kilka tysięcy gwałtownych skoków ciśnienia, a papierosy dokładają do tego gorszą jakość tkanki łącznej, czyli materiału, z którego zbudowane są struktury podtrzymujące. Jeśli przy kaszlu gubisz przy okazji krople moczu, ten sam mechanizm opisuję we wpisie o gubieniu moczu przy kaszlu.

Czwarty jest najmniej oczywisty: duży obwód brzucha. Tkanka trzewna stale podnosi spoczynkowe ciśnienie w jamie brzusznej, więc dno miednicy pracuje pod obciążeniem także wtedy, gdy siedzisz i nic nie robisz.

Objawy, które łatwo zapisać na konto prostaty

To jest powód, dla którego temat ginie. Mężczyzna po pięćdziesiątce z objawami z okolicy miednicy trafia do urologa i pierwsze podejrzenie pada na prostatę, bo statystycznie to sensowne.

  • Ciągnięcie albo ciężkość w kroczu narastające w ciągu dnia i znikające po położeniu się.
  • Uczucie niepełnego wypróżnienia i wracanie do toalety po kilku minutach.
  • Konieczność pomagania sobie ręką przy wypróżnianiu.
  • Drętwienie krocza pojawiające się przy dłuższym siedzeniu.
  • Gubienie gazów albo śladów stolca, zwłaszcza po wysiłku.
  • Wrażenie siedzenia na czymś, którego nie da się zmienić zmianą pozycji.

Objaw, który narasta przez cały dzień i mija w nocy, przemawia raczej za mechaniką niż za gruczołem. Grawitacja działa, dopóki stoisz, i przestaje, kiedy się położysz.

Prawidłowe badania krwi, moczu i prawidłowe PSA nie wykluczają problemu z dnem miednicy. One po prostu badają coś innego.

Od czego zacząć

Najpierw idź do lekarza, jeśli widzisz krew przy wypróżnieniu, coś pojawia się w odbycie przy parciu albo objawy pojawiły się nagle. To są sytuacje, w których pierwsze słowo należy do proktologa lub chirurga, a nie do mnie.

Równolegle warto zająć się tym, co doprowadziło do problemu i co pracuje dalej, niezależnie od tego, co zdecyduje lekarz:

  • Technika wypróżniania. Stopy na podnóżku, tułów lekko do przodu, brzuch wypuszczony zamiast wciągniętego, i wypuszczanie powietrza zamiast wstrzymywania. Bez telefonu, bo telefon wydłuża każdą wizytę w toalecie o kilkanaście minut parcia.
  • Oddech przy dźwiganiu. Wydech w najcięższym momencie ruchu zamiast blokady powietrza. To jedna zmiana, która obejmuje i siłownię, i pracę.
  • Praca nad dnem miednicy w obie strony. Przy opadaniu krocza samo wzmacnianie zwykle nie wystarcza, bo problemem bywa też brak rozluźnienia w odpowiednim momencie. Cztery najczęstsze błędy zebrałam we wpisie o ćwiczeniach dna miednicy dla mężczyzn.
  • Leczenie kaszlu u lekarza zamiast przeczekiwania go przez pół roku.

Co sprawdzam na wizycie

Interesuje mnie przede wszystkim, co robi Twoje krocze w momencie parcia: czy zostaje na miejscu, czy schodzi w dół. To da się ocenić z zewnątrz, bez badania przez odbyt, i już samo w sobie mówi bardzo dużo. Dalej sprawdzam, czy potrafisz napiąć dno miednicy na polecenie, czy potrafisz je rozluźnić i czy odpowiada odruchowo, zanim kaszlniesz.

Osobno pytam o przebieg dnia: ile czasu spędzasz na toalecie, jak podnosisz w pracy, jak oddychasz przy wysiłku. Zwykle właśnie tam siedzi to, co realnie da się zmienić.

Uczciwie: fizjoterapia nie cofnie zmian anatomicznych i nie zastąpi zabiegu tam, gdzie zabieg jest potrzebny. Robi natomiast dwie rzeczy, których nie zrobi nic innego: zatrzymuje dokładanie obciążeń i poprawia to, jak dno miednicy odpowiada na wzrost ciśnienia. Przy wczesnych zmianach zwykle to wystarcza, żeby objawy przestały narastać. Jeśli do tego dochodzi ból utrzymujący się mimo prawidłowych badań, warto przeczytać też wpis o przewlekłym bólu miednicy u mężczyzn.

Czujesz ciężkość w kroczu, a badania nic nie wykazały?

Umów wizytę w gabinecie UrodzonaFizjo przy Milczańskiej 47A w Szczecinie: online przez Booksy albo telefonicznie pod numerem 733 570 001.

Najczęstsze pytania

Czy u mężczyzn występuje wypadanie narządów miednicy?
W postaci znanej z opisów u kobiet nie, bo mężczyzna nie ma pochwy, czyli drogi, którą narządy mogłyby zejść na zewnątrz. Występują natomiast dwa zjawiska z tej samej rodziny: opadanie krocza, czyli obniżanie się całej podłogi miednicy przy parciu, oraz wypadanie i wgłobienie odbytnicy. Mechanizm jest ten sam co u kobiet, czyli wieloletnie wysokie ciśnienie w jamie brzusznej.
Co to jest zespół opadającego krocza?
To sytuacja, w której krocze przy parciu schodzi wyraźnie niżej, niż powinno, zamiast pozostać na swoim poziomie. Dno miednicy przestaje wtedy stanowić stabilne oparcie dla odbytnicy, a nerw sromowy jest przy każdym parciu rozciągany. Typowe objawy to uczucie niepełnego wypróżnienia, potrzeba wielokrotnego wracania do toalety i z czasem drętwienie okolicy krocza.
Czy zaparcia mogą doprowadzić do wypadania odbytnicy?
Same zaparcia nie, ale wieloletni nawyk długiego i mocnego parcia już tak. Przy każdym parciu ciśnienie w brzuchu rośnie i wypycha ścianę odbytnicy w dół, a jeśli powtarza się to codziennie przez lata, tkanki podtrzymujące stopniowo się rozciągają. Dlatego przy przewlekłych zaparciach zajmujemy się nie tylko konsystencją stolca, ale przede wszystkim techniką wypróżniania.
Do kogo iść z uczuciem, że coś wypada z odbytu?
Najpierw do lekarza, proktologa albo chirurga, bo widoczne wypadanie odbytnicy, krwawienie i zmiany w okolicy odbytu wymagają oceny lekarskiej i czasem leczenia zabiegowego. Fizjoterapia proktologiczna jest pracą równoległą: uczy wypróżniania bez parcia, przywraca kontrolę nad dnem miednicy i zdejmuje codzienne obciążenia, które doprowadziły do problemu. Jedno nie zastępuje drugiego.

Przeczytaj również

Artykuły powiązane tematycznie z tym, co właśnie przeczytałeś.

Ilustracja zakręconej tubki ściskanej w połowie, metafora ciśnienia śródbrzusznego przy wstrzymanym oddechu podczas treningu siłowegoTrening dna miednicy

Sztanga, wstrzymany oddech i dno miednicy

Co robi wstrzymany oddech przy ciężarze, gdzie ciśnienie znajduje ujście i jak trenować siłowo po operacji prostaty. Fizjoterapia urologiczna w Szczecinie.

5 min czytania
Czytaj: Sztanga, wstrzymany oddech i dno miednicy
Wszystkie artykuły
Gabinet

Znajdziesz nas w Szczecinie

Przyjmujemy przy Milczańskiej 47A. Pierwsza wizyta trwa około 60 minut, kolejne około 50.

Umów wizytę