Strefa kobietObserwuj nas

Ile razy dziennie mężczyzna powinien oddawać mocz?

Liczysz wizyty w toalecie i wychodzi więcej, niż byś chciał. Zanim uznasz, że to prostata i wiek, sprawdź trzy liczby i trzy rzeczy, których żadna liczba nie pokaże.

4 min czytaniaakt.

Chcesz to omówić na wizycie?Umów się online, zajmie Ci to minutę.

Umów wizytę
Normy mikcji dla mężczyzn: 5-8 razy na dobę, przerwa około 3 godzin, maksymalnie raz w nocy, jednorazowo 300-450 ml moczu

Ulubiona odpowiedź wszystkich specjalistów brzmi: to zależy. Akurat tutaj naprawdę tak jest, więc podam liczby, a zaraz potem powiem, dlaczego u mężczyzn są one mniej użyteczne, niż się wydaje.

Trzy liczby, do których warto się odnieść

Przy typowej ilości wypijanych płynów przyjmuje się, że dorosły człowiek oddaje mocz 5 do 8 razy na dobę, mniej więcej co 3 godziny, i maksymalnie raz w ciągu nocy. Jednorazowo powinno to być około 300 do 450 ml, czyli mniej więcej szklanka do półtorej.

Bilans płynów musi się spinać: tyle, ile przyjmujesz, mniej więcej tyle musi wyjść. Jeśli pijesz trzy litry, będziesz chodzić częściej niż kolega, który pije litr, i żaden z Was nie robi nic złego. Dlatego sensowniejsze pytanie niż „ile razy" brzmi: ile moczu oddajesz za jednym razem. Jeśli lecisz co godzinę i za każdym razem wychodzi niewiele, pęcherz jest opróżniany, zanim zdąży się napełnić.

Czego liczba wizyt nie pokazuje

Trzy rzeczy do sprawdzenia poza liczbą wizyt w toalecie u mężczyzn: strumień, rozpoczęcie oddawania moczu i zakończenie
Przy tej samej liczbie wizyt dwóch mężczyzn może mieć zupełnie różne problemy.

Tu zaczyna się różnica między wersją męską a damską tego tematu. U mężczyzny mocz pokonuje po drodze gruczoł krokowy i długą cewkę, więc problem potrafi siedzieć nie w tym, jak często idziesz, tylko w tym, jak to wygląda, kiedy już stoisz.

Trzy rzeczy warto obserwować osobno:

  • Strumień. Czy jest słabszy niż kilka lat temu, czy się rozdwaja, czy bywa przerywany, czy samo oddanie moczu trwa wyraźnie dłużej.
  • Start. Czy musisz odczekać kilka sekund, zanim ruszy, i czy pomaga Ci przy tym parcie tłocznią brzuszną.
  • Zakończenie. Czy zostaje uczucie niepełnego opróżnienia i czy po zapięciu spodni pojawia się kilka kropel.

Dwóch mężczyzn może chodzić do toalety tyle samo razy dziennie i mieć zupełnie różne rzeczy do rozwiązania. Pierwszy z nagłymi parciami przy pełnym, mocnym strumieniu, drugi ze słabym strumieniem i zaleganiem. Sama liczba tego nie rozróżni.

Krople po zapięciu spodni

To jeden z tych objawów, o których nikt nie mówi, a które zna zaskakująco wielu mężczyzn. Odchodzisz od pisuaru, robisz dwa kroki i czujesz, że jednak nie skończyłeś. Fachowo nazywa się to kropelkowaniem po mikcji.

Mechanizm jest prosty. Cewka moczowa u mężczyzny ma odcinek biegnący pod spojeniem łonowym, coś w rodzaju zagięcia. Na końcu oddawania moczu mięśnie dna miednicy powinny ten odcinek wycisnąć. Jeśli pracują słabo albo nieskoordynowanie, resztka moczu w nim zostaje i wypływa dopiero przy ruchu.

Kropelkowanie po mikcji nie jest oznaką choroby prostaty ani nietrzymania moczu w klasycznym rozumieniu. Bardzo często jest sprawą mięśni i akurat to jest dobra wiadomość, bo z mięśniami da się pracować.

Doraźnie pomaga odczekanie kilku sekund i spokojne dokończenie zamiast pośpiechu. Docelowo pracuje się nad samym wyciskaniem, a to wymaga sprawdzenia, czy w ogóle napinasz właściwe mięśnie. Najczęstsze pomyłki opisałam we wpisie o ćwiczeniach dna miednicy dla mężczyzn.

Wstawanie w nocy to osobny temat

Jedno wybudzenie mieści się w normie i nie ma o czym mówić. Regularne wstawanie dwa albo trzy razy to sygnał, żeby sprawdzić przyczynę, a przyczyn bywa kilka naraz.

Po pięćdziesiątce pierwszym podejrzanym jest gruczoł krokowy i to badanie warto zrobić. Nie jest to jednak jedyna możliwość. W grę wchodzi rozkład płynów w ciągu dnia, alkohol i kofeina wieczorem, przyjmowane leki, bezdech senny, a także praca samego pęcherza. O tym ostatnim scenariuszu piszę szerzej we wpisie o pęcherzu nadaktywnym u mężczyzn.

Warto zwrócić uwagę na jedną rzecz: jeśli nocą oddajesz duże objętości, sprawa dotyczy raczej gospodarki płynami niż pęcherza. Jeśli małe, a budzi Cię nagłe parcie, to inny trop. Dlatego mierzenie ma sens.

Trzy dni zapisów zamiast wrażeń

Dzienniczek mikcji to narzędzie, które daję bardzo wielu z Was na pierwszej wizycie. Jest darmowe, zajmuje kilka sekund za każdym razem i mówi więcej niż godzina rozmowy o wrażeniach. Wybierz trzy losowe dni, niekoniecznie po kolei, i przez każdą pełną dobę zapisuj:

  1. godzinę, rodzaj i ilość wypitego płynu, łącznie z kawą, piwem i zupą,
  2. godzinę każdej wizyty w toalecie,
  3. objętość oddanego moczu, mierzoną kubkiem z podziałką,
  4. czy poszedłeś z powodu nagłego parcia, czy zwyczajnej potrzeby,
  5. czy po zakończeniu pojawiły się krople.

Dwie ostatnie kolumny to właśnie ta część, której nie ma w wersji damskiej tego dzienniczka, i to zwykle one najwięcej wnoszą. Bardzo często wychodzi przy okazji, że problemem jest rozkład picia: prawie nic do popołudnia, a potem trzy kubki herbaty po dwudziestej i trzy pobudki w nocy.

Kiedy to sprawdzić

Z krwią w moczu, gorączką, bólem przy oddawaniu moczu albo całkowitym zatrzymaniem moczu idziesz do lekarza od razu. To nie są objawy do obserwowania przez trzy dni.

Poza tymi sygnałami dzienniczek jest dobrym pierwszym krokiem, a jeśli wzorzec wyraźnie odbiega od tych liczb albo dochodzą do tego słaby strumień, zaleganie czy kropelkowanie, warto sprawdzić mięśnie. W gabinecie przy Milczańskiej 47A w Szczecinie przeglądamy dzienniczek razem, oceniam pracę dna miednicy na USG i biofeedbacku EMG, sprawdzam oddech i to, czy nie pomagasz sobie tłocznią brzuszną. Pierwsza wizyta trwa około 60 minut, skierowanie nie jest potrzebne. Ogólny obraz tej dziedziny znajdziesz we wpisie o fizjoterapii uroginekologicznej u mężczyzn.

Weź dzienniczek ze sobą, nawet jeśli wypełniłeś go niedokładnie. Niedokładny jest wart więcej niż żaden.

Chodzisz za często albo zostaje uczucie niedokończenia?

Poprowadź dzienniczek przez trzy dni i przynieś go na wizytę do gabinetu przy Milczańskiej 47A w Szczecinie. Przejrzymy go razem.

Najczęstsze pytania

Ile razy dziennie mężczyzna powinien oddawać mocz?
Przyjmuje się około 5 do 8 razy na dobę, mniej więcej co 3 godziny, i maksymalnie raz w ciągu nocy. To wartości orientacyjne, bo zależą przede wszystkim od ilości wypijanych płynów. U mężczyzn sama liczba wizyt jest przy tym gorszym wskaźnikiem niż u kobiet, bo pomija to, jak wygląda strumień i czy pęcherz opróżnia się do końca.
Skąd biorą się krople moczu po zapięciu spodni?
To kropelkowanie po mikcji. Resztka moczu zostaje w odcinku cewki biegnącym pod spojeniem łonowym i wypływa dopiero przy ruchu. U wielu mężczyzn wiąże się to ze słabszą pracą mięśni dna miednicy, które normalnie wyciskają ten odcinek na końcu oddawania moczu. To częsty i wstydliwy objaw, z którym da się pracować.
Czy nocne wstawanie do toalety zawsze oznacza prostatę?
Nie. Powiększenie gruczołu krokowego jest częstą przyczyną i warto je zbadać, ale nie jedyną. Nokturia bywa też skutkiem rozkładu płynów w ciągu dnia, alkoholu i kofeiny wieczorem, przyjmowanych leków, bezdechu sennego, niewydolności serca albo pracy samego pęcherza. Jedno wybudzenie na noc mieści się w normie.
Ile mililitrów moczu to jedna prawidłowa mikcja?
Jednorazowo powinno to być około 300 do 450 ml. Znacznie mniejsze porcje przy częstych wizytach zwykle oznaczają, że pęcherz jest opróżniany, zanim naprawdę się napełni. Objętość mierzy się kubkiem z podziałką przez dwa albo trzy dni, nie na oko.

Przeczytaj również

Artykuły powiązane tematycznie z tym, co właśnie przeczytałeś.

Infografika z czterema czynnikami nasilającymi latem objawy z dolnych dróg moczowych u mężczyzn: odwodnienie, alkohol, leki bez recepty i długie siedzenieUrologia

Upał, piwo i długa trasa: prostata na wakacjach

Latem objawy z dolnych dróg moczowych potrafią się nasilić. Tłumaczę, co robi upał, alkohol i lek na katar bez recepty, i po czym poznać zatrzymanie moczu.

5 min czytania
Czytaj: Upał, piwo i długa trasa: prostata na wakacjach
Wszystkie artykuły
Gabinet

Znajdziesz nas w Szczecinie

Przyjmujemy przy Milczańskiej 47A. Pierwsza wizyta trwa około 60 minut, kolejne około 50.

Umów wizytę