Strefa kobietObserwuj nas

Gubisz mocz przy kaszlu? Trzy sekundy, które to zmieniają

Kaszlnięcie trwa ułamek sekundy, ale zapowiada się wcześniej. To zapowiedź jest tu najciekawsza, bo daje Ci około trzech sekund, w których da się coś zrobić. Większość mężczyzn po operacji prostaty nie wie, że te sekundy w ogóle ma.

5 min czytania

Chcesz to omówić na wizycie?Umów się online, zajmie Ci to minutę.

Umów wizytę
Cztery codzienne momenty, w których mężczyzna gubi mocz: kaszel, kichnięcie, dźwignięcie ciężaru i wstawanie z fotela, z krótką instrukcją do każdego

Do gabinetu przychodzisz zwykle z jednym zdaniem: w spoczynku jest dobrze, ale przy kaszlu leci. Czasem dochodzi do tego kichnięcie, podniesienie skrzynki z podłogi albo wstanie z głębokiego fotela. Cztery różne sytuacje, jeden mechanizm.

Skąd bierze się wyciek akurat przy kaszlu

Kaszel to nagły skok ciśnienia w jamie brzusznej. Przepona idzie w dół, mięśnie brzucha ściągają się gwałtownie, a ciśnienie napiera na wszystko, co znajduje się poniżej, czyli między innymi na pęcherz i cewkę moczową. W zdrowym układzie odpowiedź przychodzi automatycznie: mięśnie dna miednicy napinają się o ułamek sekundy wcześniej niż sam kaszel i domykają cewkę, zanim ciśnienie zdąży ją otworzyć.

Po usunięciu prostaty ten układ traci jeden element. Prostata otacza początkowy odcinek cewki i razem z nią usuwa się część mechanizmu zwieracza wewnętrznego, na który nie masz świadomego wpływu. Zostaje zwieracz zewnętrzny i dno miednicy, czyli struktury, którymi da się sterować, ale które przez całe wcześniejsze życie miały lżejszą robotę. Szczegółowo opisałam to przy nietrzymaniu moczu po prostatektomii.

Kaszel jest w tym zestawie najtrudniejszy, bo jest najszybszy. Przy powolnym wysiłku mięśnie mają czas zareagować z opóźnieniem i i tak zdążą. Przy kaszlu spóźnienie o pół sekundy oznacza już plamę na spodniach.

Te trzy sekundy, o których nikt Ci nie powiedział

Kaszel prawie nigdy nie przychodzi znikąd. Najpierw jest drapanie w gardle, wciągnięcie powietrza, czasem świadoma decyzja, że zaraz odchrząkniesz. To jest Twoje okno.

Oś czasu napięcia dna miednicy z wyprzedzeniem przed kaszlem: zapowiedź kaszlu, napięcie mięśni, sam kaszel i pełne rozluźnienie po nim
Rozluźnienie na końcu jest częścią techniki, a nie przerwą między powtórzeniami.

Sekwencja wygląda tak. Czujesz, że zaraz kaszlniesz. Napinasz dno miednicy szybko i mocno, tak jakbyś w połowie zatrzymywał strumień moczu i jednocześnie wciągał okolicę odbytu do środka. Trzymasz to napięcie przez cały kaszel, nie puszczając go w połowie. Dopiero po wszystkim rozluźniasz się w pełni, świadomie, bo mięśnie, które zostają zaciśnięte, po kilku godzinach zaczynają boleć.

Napięcie ma wyprzedzać wysiłek. Napinanie się w trakcie kaszlu albo po nim jest już tylko sprzątaniem.

Dwie rzeczy psują to najczęściej. Pierwsza to napinanie pośladków i ud zamiast dna miednicy, przez co brzuch dodatkowo dociska pęcherz. Druga to wstrzymywanie oddechu, które podnosi ciśnienie w brzuchu, czyli działa dokładnie przeciwko Tobie. Obie wracają u mnie na wizytach regularnie i obie opisałam szerzej przy czterech błędach, przez które ćwiczenia dna miednicy nie działają.

Jak przećwiczyć to, zanim będzie potrzebne

Odruchu nie da się wywołać w momencie, w którym jest potrzebny po raz pierwszy. Trzeba go przećwiczyć na sucho, na kaszlu wywołanym celowo, kiedy nikt na Ciebie nie patrzy.

  • Stań przy zlewie albo w łazience, z pęcherzem w połowie pustym, nie tuż po wypiciu litra wody.
  • Napnij dno miednicy, przytrzymaj i dopiero wtedy kaszlnij celowo, raz. Rozluźnij się do końca.
  • Powtórz to trzy albo cztery razy, nie więcej za jednym podejściem.
  • Kiedy zacznie wychodzić w staniu, przenieś to do pozycji siedzącej i na koniec do leżenia, bo w każdej z nich mięśnie startują z innego napięcia.

Dwa tygodnie takiej praktyki wystarczają zwykle, żeby napięcie zaczęło pojawiać się samo, bez namysłu. To jest cały cel: nie kolejne ćwiczenie do listy, tylko przeniesienie tego, co już ćwiczysz, do sytuacji, w której gubisz mocz.

Dźwiganie, czyli ta sama zasada na wolniejszych obrotach

Skrzynka z piwnicy, wnuk podnoszony z podłogi, worek z cementem w bagażniku. Tu masz więcej czasu niż przy kaszlu, więc obok napięcia z wyprzedzeniem dochodzi oddech.

Zasada jest prosta: wydech w momencie największego wysiłku. Napinasz dno miednicy, zaczynasz wydychać powietrze i dopiero wtedy podnosisz. Odwrotna kolejność, czyli nabranie powietrza i zablokowanie go, to manewr, który podbija ciśnienie w brzuchu i kieruje je w dół. Napisałam o tym osobno przy sztandze i wstrzymanym oddechu, bo na siłowni ten nawyk jest wręcz nauczany.

Wstawanie z fotela i z łóżka rządzi się tym samym. Z fotela podnoś się z podparciem rąk o poręcze i z wydechem, zamiast zrywać się na wstrzymanym oddechu. Z łóżka wychodź przez bok, odpychając się ręką od materaca. Jeśli po operacji nadal chodzisz zgięty i te ruchy sprawiają kłopot, opisałam całą sekwencję przy zgarbionej postawie po operacji prostaty.

Czego ta technika nie załatwi

Powiem to wprost, bo internet obiecuje w tym miejscu za dużo. Napięcie z wyprzedzeniem daje mniej, niż obiecuje internet. Zmniejsza ilość gubionego moczu i daje poczucie kontroli w sytuacjach, które wcześniej zaskakiwały, ale nie odbuduje zwieracza i nie zastąpi całej terapii.

Nie zadziała też wtedy, gdy problemem jest coś innego niż tempo reakcji mięśni. Jeśli mocz leci ciągle, także w leżeniu, jeśli budzisz się mokry albo jeśli towarzyszy temu ból, pieczenie czy gorączka, to nie jest temat na ćwiczenia i trzeba zacząć od urologa. Osobna sprawa to dno miednicy przewlekle napięte, w którym dokładanie kolejnych skurczów pogarsza sytuację zamiast poprawiać, dlatego przed treningiem sprawdzam napięcie spoczynkowe, a nie tylko siłę.

Jest wreszcie granica, po której rozsądniejsza jest inna droga. Przy utrzymującym się nietrzymaniu moczu rok po operacji urologia ma swoje rozwiązania, od taśm po sztuczny zwieracz, i zebrałam je w tekście o operacjach na nietrzymanie moczu u mężczyzn. Fizjoterapia jest wtedy przygotowaniem do zabiegu i pracą po nim, a nie jego alternatywą.

Kiedy przyjść do gabinetu

Warto się umówić, jeśli gubisz mocz przy kaszlu albo dźwiganiu dłużej niż kilka tygodni, jeśli ćwiczysz od miesiąca i nic się nie zmienia, jeśli nie masz pewności, czy napinasz właściwe mięśnie, albo jeśli szykujesz się do operacji prostaty i chcesz zacząć wcześniej.

Na pierwszej wizycie sprawdzam, jak pracuje Twoja przepona i brzuch, oceniam napięcie oraz reakcję dna miednicy na kaszel i wysiłek, a potem ustalamy plan na najbliższe tygodnie. Wizyta trwa około 60 minut, kolejne około 50. Przyjmuję przy Milczańskiej 47A w Szczecinie, w ramach fizjoterapii urologicznej mężczyzn; skierowanie nie jest potrzebne, ale wypis ze szpitala i wyniki badań weź ze sobą, jeśli je masz.

Chcesz sprawdzić, czy Twoje mięśnie reagują na czas?

Umów wizytę pod numerem 733 570 001 albo mailem na urodzonafizjo@gmail.com. Gabinet mieści się przy Milczańskiej 47A w Szczecinie, przyjmuję też mężczyzn z Polic, Goleniowa i Stargardu.

Najczęstsze pytania

Po operacji prostaty gubię mocz przy kaszlu, kiedy to minie?
U większości mężczyzn kontrola poprawia się stopniowo przez pierwsze miesiące po zabiegu, a wyciek przy kaszlu i kichaniu zwykle znika jako jeden z ostatnich, bo wymaga najszybszej reakcji mięśni. Nie ma jednej daty w kalendarzu, bo różni się technika operacji, wiek i stan mięśni sprzed zabiegu. Jeśli po roku od operacji nadal potrzebujesz wkładek przy codziennych czynnościach, to moment na ocenę urologiczną i fizjoterapeutyczną, a nie na dalsze czekanie.
Czy napinanie dna miednicy przed kaszlem naprawdę działa?
U kobiet z wysiłkowym nietrzymaniem moczu ten sposób jest przebadany dobrze i zmniejsza ilość gubionego moczu. U mężczyzn po prostatektomii badań jest mniej, a same wyniki są skromniejsze, więc uczciwiej mówić o wsparciu niż o rozwiązaniu. Warto go używać dlatego, że nic nie kosztuje, nie ma skutków ubocznych i uczy mięśnie reagowania w tempie, w jakim naprawdę pracują.
Ile razy dziennie ćwiczyć dno miednicy po prostatektomii?
Zwykle zaczyna się od dwóch albo trzech krótkich sesji dziennie, po kilkanaście powtórzeń, z pełnym rozluźnieniem po każdym. Więcej nie znaczy lepiej: przetrenowane dno miednicy staje się napięte i wtedy objawy potrafią się nasilić. Ważniejsze od liczby powtórzeń jest to, czy mięśnie w ogóle pracują poprawnie, a to sprawdza się badaniem, nie samopoczuciem.
Czy noszenie wkładek to porażka?
Nie. Wkładka albo majtki chłonne to sprzęt, który pozwala Ci normalnie wyjść z domu w trakcie pracy nad kontrolą, a nie dowód na to, że coś się nie udało. Rezygnacja z wychodzenia z domu jest kosztowniejsza niż każde opakowanie wkładek. Warto natomiast liczyć, ile ich zużywasz w ciągu doby, bo to jedyna sensowna miara postępu.

Przeczytaj również

Artykuły powiązane tematycznie z tym, co właśnie przeczytałeś.

Infografika z czterema czynnikami nasilającymi latem objawy z dolnych dróg moczowych u mężczyzn: odwodnienie, alkohol, leki bez recepty i długie siedzenieUrologia

Upał, piwo i długa trasa: prostata na wakacjach

Latem objawy z dolnych dróg moczowych potrafią się nasilić. Tłumaczę, co robi upał, alkohol i lek na katar bez recepty, i po czym poznać zatrzymanie moczu.

5 min czytania
Czytaj: Upał, piwo i długa trasa: prostata na wakacjach
Wszystkie artykuły
Gabinet

Znajdziesz nas w Szczecinie

Przyjmujemy przy Milczańskiej 47A. Pierwsza wizyta trwa około 60 minut, kolejne około 50.

Umów wizytę