Strefa mężczyznObserwuj nas

Nietrzymanie moczu przy kichaniu i manewr The Knack

Kichnięcie, kaszel, głośniejszy śmiech. Jeśli akurat w tych momentach gubisz mocz, to po pierwsze nie jesteś sama. Zdarza się to bardzo wielu kobietom i wcale nie musi mieć związku ani z wiekiem, ani z przebytą ciążą.

Dominika Suchcicka4 min czytaniaakt.

Chcesz to omówić na wizycie?Umów się online, zajmie Ci to minutę.

Umów wizytę
Fizjoterapeutka uroginekologiczna trzyma model miednicy z zaznaczonymi mięśniami dna miednicy, gabinet UrodzonaFizjo w Szczecinie

To pytanie wraca u mnie w gabinecie regularnie, zwykle rzucone półgłosem, gdzieś przy końcu wizyty. Odpowiadam więc raz a porządnie, żeby nie trzeba było zbierać się na odwagę.

To nie jest kwestia wieku ani samej ciąży

Gubienie moczu przy kichaniu dotyczy naprawdę wielu kobiet i chodzi tu o liczby, których żadna z Was po sobie nie widzi, bo temat po prostu nie wychodzi w rozmowie. Ciąża i poród bywają powodem, owszem, ale przychodzą do mnie także dwudziestolatki, które nigdy nie rodziły, i kobiety, które całe życie były aktywne fizycznie.

Przewlekły kaszel, zaparcia, ciężki trening, praca na stojąco, nawyk wciągania brzucha. To wszystko potrafi wpisać się w ten sam obraz. Więc jeśli czekasz na moment, w którym „to przejdzie samo z wiekiem", to niestety czekasz na coś, co raczej nie nadejdzie.

Częste nie znaczy normalne. To dwie różne rzeczy i warto je rozdzielić.

Skąd się bierze wyciek przy kichaniu

Mięśnie dna miednicy leżą na dole miednicy jak hamak i podtrzymują to, co jest nad nimi: pęcherz moczowy, macicę, końcowy odcinek jelita. Odpowiadają też za domykanie cewki moczowej.

Kichnięcie to bardzo krótki, ale gwałtowny wzrost ciśnienia w jamie brzusznej. Ciśnienie musi gdzieś pójść i idzie w dół, prosto na ten hamak. Jeśli dno miednicy nie zareaguje odpowiednio szybko i mocno, cewka moczowa nie zostanie domknięta na czas i mocz ucieka. Cała historia trwa ułamek sekundy.

Uwaga na jedno uproszczenie, które krąży po internecie: wyciek nie zawsze oznacza mięśnie za słabe. Bywa dokładnie odwrotnie, dno miednicy jest przeciążone i tak napięte, że nie ma już zapasu, żeby zareagować na nagły skok ciśnienia. Napinanie go wtedy jeszcze bardziej to droga w złą stronę, dlatego tak nie lubię gotowych zestawów ćwiczeń rozdawanych bez badania.

Manewr The Knack, czyli napnij, zanim kichniesz

Jest jedna rzecz, którą możesz zrobić od zaraz, bez sprzętu i bez niczyjej pomocy. Nazywa się The Knack i polega na wyprzedzeniu kichnięcia własnym napięciem.

  • Poczuj nadchodzące kichnięcie albo kaszel. Zwykle mamy na to sekundę, czasem mniej.
  • Napnij mięśnie dna miednicy, jakbyś powstrzymywała oddanie moczu i gazów jednocześnie. Nie na maksa, mniej więcej na pół swoich możliwości.
  • Utrzymaj to napięcie przez samo kichnięcie i puść dopiero po nim.
  • Jeśli możesz, skręć przy tym tułów przez prawy lub lewy bark. Obrót zmienia kierunek, w którym rozchodzi się ciśnienie.

Brzmi banalnie i przy pierwszych próbach faktycznie bywa nieporadnie, bo trzeba złapać moment. Po kilku dniach robi się to odruchowo. Ten sam manewr działa przy podnoszeniu dziecka z podłogi, przy dźwiganiu zakupów i przy wstawaniu z łóżka.

Tylko jedno zastrzeżenie, i to poważne. Bardzo dużo osób w miejsce dna miednicy napina pośladki, uda albo brzuch i jest przekonanych, że robi ćwiczenie poprawnie. Wtedy cały ten wysiłek idzie w próżnię, a czasem wręcz podnosi ciśnienie w brzuchu, czyli pogarsza to, co miało pomóc.

Biofeedback EMG w gabinecie fizjoterapii uroginekologicznej w Szczecinie pokazuje pracę mięśni dna miednicy
Na ekranie widać, co faktycznie się napina i czy napięcie utrzymuje się tyle, ile trzeba. To zwykle moment, w którym okazuje się, że przez lata ćwiczyło się coś zupełnie innego.

The Knack pomaga doraźnie, ale to nie terapia

Manewr jest świetny i polecam go każdej z Was. Nie zmienia jednak przyczyny, tylko rozbraja pojedynczy epizod. To trochę jak podtrzymywanie ręką ciężkich drzwi, które źle się domykają.

Na wizycie sprawdzam, dlaczego dno miednicy nie radzi sobie samo. Patrzę, jak oddychasz, co robi Twoja przepona i klatka piersiowa, jak ustawiona jest miednica, czy mięśnie potrafią się nie tylko napiąć, ale i rozluźnić. Dopiero z tego wychodzi zestaw ćwiczeń, który ma sens akurat u Ciebie. U jednej kobiety będzie to nauka napinania, u drugiej dokładnie odwrotnie, praca nad rozluźnianiem i oddechem. Jeśli chcesz sprawdzić swoją kontrolę oddechu jeszcze przed wizytą, opisałam to w osobnym wpisie o ćwiczeniu oddechowym.

Warto też wiedzieć, że objaw potrafi falować w rytm cyklu. Jeśli masz wrażenie, że w niektóre dni miesiąca gubisz mocz częściej, zajrzyj do wpisu o cyklu menstruacyjnym a nietrzymaniu moczu. Więcej doraźnych sposobów, poza samym manewrem, zebrałam w tekście nietrzymanie moczu: co możesz zrobić już dziś.

Kiedy przyjść do gabinetu

Nie ma progu, od którego „już wypada". Jedna kropla przy kichaniu to wystarczający powód, żeby się temu przyjrzeć, a im wcześniej, tym mniej pracy zwykle przed nami.

Pierwsza wizyta w gabinecie przy Milczańskiej 47A w Szczecinie trwa około 60 minut i zaczyna się od rozmowy. Badanie wewnętrzne wykonuję tylko wtedy, gdy się na nie zgodzisz, i możesz się z niego wycofać na każdym etapie, także w trakcie. Kolejne wizyty trwają około 50 minut. Więcej o tym, jak pracujemy, znajdziesz na stronie fizjoterapii uroginekologicznej.

Nie obiecam Ci, po ilu wizytach objaw zniknie, bo to zależy od zbyt wielu rzeczy naraz. Powiem natomiast to, co mówię w gabinecie: da się z tym pracować i nie musisz układać sobie życia wokół tego, gdzie jest najbliższa toaleta.

Trzymaj się ciepło.

Gubisz mocz przy kichaniu albo kaszlu?

Umów wizytę w gabinecie przy Milczańskiej 47A w Szczecinie. Sprawdzimy, jak naprawdę pracuje Twoje dno miednicy, i dobierzemy ćwiczenia pod Ciebie, a nie pod ogólny schemat.

Najczęstsze pytania

Czy nietrzymanie moczu przy kichaniu dotyczy tylko kobiet po porodzie?
Nie. Ciąża i poród są częstym powodem, ale nie jedynym. Gubienie moczu przy kichaniu zdarza się także kobietom, które nigdy nie rodziły, między innymi przy przewlekłym kaszlu, zaparciach, dużych obciążeniach na treningu czy przy nawykowym napinaniu brzucha. Wspólnym mianownikiem jest to, jak dno miednicy radzi sobie z nagłym wzrostem ciśnienia w jamie brzusznej.
Na czym polega manewr The Knack?
To świadome napięcie mięśni dna miednicy tuż przed kichnięciem, kaszlnięciem czy podniesieniem czegoś ciężkiego. Napinasz je mniej więcej na połowę swoich możliwości ułamek sekundy wcześniej, dzięki czemu cewka moczowa jest podparta w momencie, w którym ciśnienie w brzuchu gwałtownie rośnie. Manewr działa doraźnie i nie zastępuje terapii.
Czy ćwiczenia Kegla wystarczą na nietrzymanie moczu przy kichaniu?
Nie zawsze, a u części kobiet potrafią wręcz pogorszyć sprawę. Wyciek bywa skutkiem nadmiernego napięcia dna miednicy, a nie jego osłabienia, i wtedy dokładanie napinania idzie w złą stronę. Dlatego zestaw ćwiczeń dobiera się po badaniu, a nie z internetu.
Ile trwa wizyta u fizjoterapeutki uroginekologicznej w Szczecinie?
Pierwsza wizyta w gabinecie UrodzonaFizjo przy Milczańskiej 47A w Szczecinie trwa około 60 minut, kolejne około 50 minut. Wizytę umówisz online przez Booksy albo telefonicznie pod numerem 733 570 001.

Przeczytaj również

Artykuły powiązane tematycznie z tym, co właśnie przeczytałaś.

Trzy kroki: pozycja skoczka nad deską, napięte dno miednicy, zalegający mocz w pęcherzuUroginekologia

Nie sikaj na Małysza, czyli kucanie nad sedesem

Dlaczego kucanie nad deską w publicznej toalecie sprzyja infekcjom i co robić zamiast tego. Wyjaśnia fizjoterapeutka uroginekologiczna ze Szczecina.

3 min czytania
Czytaj: Nie sikaj na Małysza, czyli kucanie nad sedesem
Normy mikcji: 5-8 razy na dobę, przerwa około 3 godzin, maksymalnie raz w nocy, jednorazowo 300-450 ml moczuUroginekologia

Ile razy dziennie powinnaś oddawać mocz?

Ile razy dziennie chodzi się do toalety, ile to jest jeden mocz i jak poprowadzić dzienniczek mikcji. Wyjaśnia fizjoterapeutka uroginekologiczna ze Szczecina.

3 min czytania
Czytaj: Ile razy dziennie powinnaś oddawać mocz?
Wszystkie artykuły
Gabinet

Znajdziesz mnie w Szczecinie

Przyjmuję przy Milczańskiej 47A. Pierwsza wizyta trwa około 60 minut, kolejne około 45.

Umów wizytę