Strefa mężczyznObserwuj nas

Trzy rzeczy, których warto unikać podczas miesiączki

Miesiączka to nie choroba, ale kilka codziennych nawyków potrafi zrobić z niej trudniejszy tydzień, niż musiałby być. Zebrałam trzy, o które pytacie najczęściej. Żadnej z nich nie traktuj jak zakazu, raczej jak podpowiedź, co sprawdzić u siebie.

Dominika Suchcicka3 min czytaniaakt.

Chcesz to omówić na wizycie?Umów się online, zajmie Ci to minutę.

Umów wizytę
Grafika gabinetu UrodzonaFizjo w Szczecinie, trzy rzeczy których warto unikać w trakcie miesiączki

Miesiączka to naturalny proces, a nie awaria organizmu. Nie da się jednak ukryć, że przez kilka dni w miesiącu potrafi porządnie namieszać, i że część z tego, jak ją przechodzimy, zależy od rzeczy zupełnie codziennych.

Poniżej trzy, które w gabinecie wracają najczęściej. Potraktuj to jako listę do sprawdzenia u siebie, nie jako zestaw zakazów.

Całkowity bezruch

Odruch jest zrozumiały: boli, więc się kładziemy. Problem w tym, że przy całkowitym odstawieniu ruchu skurcze często bolą bardziej, a nie mniej.

Umiarkowana aktywność, choćby spacer albo łagodna joga, poprawia krążenie w miednicy i u wielu z Was realnie zbija ból. Nie chodzi o trening na rekord, tylko o to, żeby się nie zatrzymać całkiem. Rozpisałam to szerzej we wpisie o tym, jak ćwiczyć podczas miesiączki, razem z konkretnymi propozycjami na te dni.

Odpoczynek to co innego niż bezruch. Dzień pod kocem jest w porządku. Tydzień bez wstawania z kanapy zwykle nie pomaga.

Alkohol, kofeina i jedzenie z paczki

Tu jest najwięcej mitów, więc powiem ostrożnie. Alkohol, kofeina, sól i mocno przetworzone jedzenie u wielu kobiet nasilają objawy PMS i pogłębiają uczucie opuchlizny. Nie u każdej i nie zawsze w tym samym stopniu.

Zamiast wprowadzać restrykcje, postaw na to, co i tak wiadomo: warzywa, owoce, produkty pełnoziarniste, białko. Żadnej specjalnej diety menstruacyjnej nie ma, jest zwyczajne jedzenie, które akurat w te dni czuć bardziej.

Jedna uwaga, bo znam ten scenariusz: jeśli w te dni ciągnie Cię na słodkie, to nie jest brak silnej woli. Warto zjeść coś sycącego, zamiast walczyć ze sobą i skończyć na podjadaniu przez cały wieczór.

Życie w ciągłym napięciu

To punkt, który wygląda najbardziej ogólnikowo, a w moim gabinecie jest najbardziej namacalny.

Stres uruchamia reakcje hormonalne wpływające na to, jak odczuwasz ból. Do tego dochodzi rzecz, którą widzę na wizytach: pod wpływem napięcia zaciskamy dno miednicy i brzuch, często zupełnie nieświadomie. Napięty mięsień boli bardziej, więc ból podnosi napięcie, a napięcie podnosi ból.

Nie napiszę Ci „unikaj stresu", bo to rada bez pokrycia. Napiszę co innego: warto mieć jedną rzecz, która ten mechanizm przerywa. U jednej z Was będzie to medytacja, u drugiej spokojny oddech przed snem, u trzeciej spacer bez telefonu. Chodzi o regularność, nie o metodę.

Każda z Was ma inny organizm

To najważniejsze zdanie z całej listy. Każda przechodzi miesiączkę inaczej i to, co pomogło koleżance, u Ciebie może nie zrobić różnicy.

Dlatego nie traktuj tych trzech punktów jak instrukcji. Sprawdź je u siebie, po kolei, i zostaw to, co faktycznie działa. Reszta niech idzie w niepamięć.

Kiedy przyjść do gabinetu

Jeśli dolegliwości są szczególnie uciążliwe i wracają co miesiąc mimo tego, że o siebie dbasz, warto to sprawdzić u fizjoterapeuty uroginekologicznego. To wciąż mało oczywisty kierunek, a bardzo często właśnie tam leży brakujący element.

Na wizycie w gabinecie przy Milczańskiej 47A w Szczecinie sprawdzam, jak pracuje Twoje dno miednicy, jak oddychasz i ile napięcia trzymasz w brzuchu. Pierwsza wizyta trwa około 60 minut, kolejne około 45. Badanie wewnętrzne wykonujemy wyłącznie za Twoją zgodą.

Warto też pamiętać, że bardzo silny ból bywa sygnałem czegoś więcej niż samego napięcia. Pisałam o tym we wpisie o bolesnych miesiączkach i tym, kiedy to nie jest „taka Pani uroda".

Trzymaj się ciepło.

Miesiączka co miesiąc daje Ci w kość?

Umów się na wizytę w gabinecie przy Milczańskiej 47A w Szczecinie. Sprawdzimy, co w Twoim przypadku nasila objawy i co da się z tym zrobić.

Najczęstsze pytania

Czy podczas miesiączki można pić alkohol i kawę?
Nie ma zakazu, ale warto obserwować, jak reagujesz. Alkohol i kofeina u wielu kobiet nasilają objawy PMS, wpływają na sen i mogą zwiększać uczucie obrzęku. Jeśli zauważasz taką zależność u siebie, spróbuj ograniczyć je na te kilka dni, zamiast rezygnować na stałe.
Co jeść podczas miesiączki, żeby czuć się lepiej?
Sprawdza się zwyczajna, zrównoważona dieta: warzywa, owoce, produkty pełnoziarniste i białko. Ograniczenie soli i wysoko przetworzonej żywności bywa pomocne przy uczuciu opuchlizny. To nie jest specjalna dieta na miesiączkę, tylko to samo, co służy przez resztę cyklu.
Czy stres nasila bóle menstruacyjne?
U wielu kobiet tak. Stres uruchamia reakcje hormonalne wpływające na odczuwanie bólu, a dodatkowo zwiększa napięcie mięśni, w tym dna miednicy i brzucha. Napięte mięśnie zwykle bolą bardziej, więc powstaje mechanizm, który sam się napędza.
Kiedy z bólem miesiączkowym iść do fizjoterapeuty uroginekologicznego?
Wtedy, gdy dolegliwości są uciążliwe i wracają co miesiąc, mimo że starasz się o siebie dbać. Fizjoterapeuta uroginekologiczny sprawdzi napięcie dna miednicy, brzucha i przepony oraz wzorzec oddechowy, a to często ta część układanki, o której nikt wcześniej nie wspominał.

Przeczytaj również

Artykuły powiązane tematycznie z tym, co właśnie przeczytałaś.

Infografika porównująca leżenie w ciąży na prawym boku, na plecach i wyłącznie na lewym bokuCiąża i poród

Czy w ciąży można leżeć na plecach i na prawym boku?

Dlaczego w ciąży odradza się leżenie na plecach i prawym boku, kogo to naprawdę dotyczy i jak ułożyć się wygodnie. Radzi fizjoterapeutka ze Szczecina.

4 min czytania
Czytaj: Czy w ciąży można leżeć na plecach i na prawym boku?
Wszystkie artykuły
Gabinet

Znajdziesz mnie w Szczecinie

Przyjmuję przy Milczańskiej 47A. Pierwsza wizyta trwa około 60 minut, kolejne około 45.

Umów wizytę